Aktualności

Na początku czerwca grupa uczniów naszej szkoły wyruszyła w podróż do Anglii. Komfortowym autokarem przejechaliśmy przez Niemcy, Holandię, Belgię i Francję, by dotrzeć do portu Calais, gdzie czekał na nas prom. Przeprawa przez Kanał La Manche dostarczyła nam wielu wrażeń - szczególnie widowiskowe okazały się białe klify Dover skąpane w promieniach porannego słońca. Wielka Brytania przywitała nas ciepło. W drodze do Londynu podziwialiśmy krajobrazy wybrzeża. I na własnej skórze doświadczyliśmy, czym jest „angielska pogoda” – w Londynie niezbędne okazały się parasole i peleryny przeciwdeszczowe. Jednak pogoda nie zepsuła nam humoru.

Zwiedzanie zaczęliśmy od Królewskiego Obserwatorium Astronomicznego Greenwich. To miejsce znane jest przede wszystkim z południka „0”, który dzieli kulę ziemską na dwie półkule: wschodnią i zachodnią. Na terenie obserwatorium znajduje się również bardzo ciekawy zegar z 24-godzinną tarczą oraz tablica przedstawiająca standardowe jednostki długości angielskiego układu miar. Ze wzgórza Greenwich można podziwiać sporą część Londynu.

Następnie przeszliśmy przez Park Greenwich, by dotrzeć do Tamizy. Po drodze mijaliśmy charakterystyczne symbole angielskie, m.in. czerwone budki telefoniczne i skrzynki pocztowe oraz legendarny statek-muzeum Cutty Sark, XIX-wieczny kliper herbaciany, który przewoził herbatę z Chin. Rejs po Tamizie odkrył przed nami wiele znanych budowli londyńskich. Zobaczyliśmy m.in. najbardziej charakterystyczny most Tower Bridge oraz twierdzę Tower, w której przechowywane są klejnoty królewskie. Mijaliśmy również najwyższą budowlę Londynu – The Shard, katedrę św. Pawła, monument z czasów Wielkiego Pożaru i zabytkowe doki. Dopłynęliśmy do Westminster Pier i tam rejs się zakończył. Udaliśmy się w kierunku London Eye, po drodze mijając budynki parlamentu oraz remontowaną obecnie Elisabeth Tower, błędnie nazywaną Big Benem (Big Ben to nazwa dzwonu w zegarze na wieży).

London Eye to jedna z największych atrakcji Londynu. Koło ma 135 metrów wysokości oraz 32 kapsuły dla pasażerów. Podzieleni na dwie grupy weszliśmy do dwóch kapsuł i udaliśmy się w półgodzinny lot. Mimo deszczu mogliśmy podziwiać niesamowite widoki. Z takiej perspektywy świat wygląda naprawdę inaczej! Następnie mieliśmy okazję przekonać się, dlaczego metro jest najlepszym środkiem transportu w Londynie. Wielu z nas nigdy wcześniej nie jechało metrem. Przejechaliśmy tylko kilka stacji, by dostać się do kolejnej atrakcji tego dnia. Muzeum Historii Naturalnej zachwyciło nas mnogością eksponatów i różnorodnością tematyczną. Mogliśmy zobaczyć szkielety dinozaurów, ale również przekrój wulkanu czy kuli ziemskiej. Chętni mogli wejść do symulatora trzęsienia ziemi w Kobe w 1995 r. Bardzo ciekawa okazała się również ekspozycja czasowa dotycząca księżyca.

Po muzealnych wrażeniach, zmęczeni i głodni, udaliśmy się na obiadokolację, a następnie spacerem przeszliśmy na Trafalgar Square, gdzie można zobaczyć słynną Kolumnę Nelsona, wybudowaną na cześć admirała Horatio Nelsona, który poległ w morskiej bitwie pod Trafalgarem. Mieliśmy też okazję zrobić zakupy w największym na świecie sklepie z cukierkami M&M’s World oraz odwiedzić równie ciekawy Lego Shop, wypełniony różnymi figurami zbudowanymi z klocków Lego. Pierwszy dzień w Londynie zakończył się ponowną podróżą metrem, którym dojechaliśmy do hotelu. Nasz hotel był położony w pobliżu lotniska Heathrow – największego lotniska w Europie. Mogliśmy na własne oczy przekonać się, co to oznacza – samoloty lądowały co minutę! To jednak nie przeszkodziło nam w odpoczynku po długiej podróży i bardzo intensywnym dniu zwiedzania.

Kolejny dzień rozpoczął się od pysznego śniadania w hotelowym bufecie. Następnie przygotowaliśmy bagaż podręczny i wyruszyliśmy autokarem do Oxfordu. Miasto zachwyciło nas swoim urokiem. Budynki uniwersyteckie, które zobaczyliśmy, były inspiracją dla twórców ekranizacji książek o Harrym Potterze. Christ Church College z 1546 r. oraz New College z 1379 r. są perełkami architektury oraz jednymi z najlepszych ośrodków uniwersyteckie na świecie. Zobaczyliśmy również ciekawy budynek Radcliffe Camera, w którym kiedyś była biblioteka naukowa, a obecnie znajduje się tam dodatkowa czytelnia. Wśród budynków uniwersyteckich rozpościerają się urokliwe ogrody, w których można zrelaksować się w przerwach między zajęciami.

Po uniwersyteckiej przygodzie udaliśmy się na posiłek do tradycyjnego angielskiego pubu i zjedliśmy przepyszne burgery z frytkami. Ostatnim punktem programu w tym dniu było studio Warner Bros w Watford, w którym kręcono filmy o Harrym Potterze. Od samego wejścia zostaliśmy zaczarowani i przeniesieni w świat magii! W studio można zobaczyć przeróżne elementy scenografii z filmów – komórkę pod schodami na Privet Drive, gdzie Harry mieszkał z wujostwem; salę główną, w której odbywały się uczty; salę eliksirów, w której odbywały się lekcje z profesorem Snapem; chatkę Hagrida; Zakazany Las; gabinet profesora Dumbledora; peron 9 ¾ ; Bank Gringotta; Błędnego Rycerza – autobus dla zagubionych czarodziejów; Ulicę Pokątną i wiele innych. W studio można nie tylko oglądać, ale również doświadczyć magii. Chętni mogli poćwiczyć rzucanie zaklęć oraz polatać na miotle! W studio znajduje się również ogromna makieta Hogwartu, która jest zwieńczeniem zwiedzania. Ale to nie był koniec atrakcji. Nie mogło obyć się bez zakupów – najczęściej kupowanymi pamiątkami były różdżki, fasolki wszystkich smaków i maskotki Parszywka oraz zdjęcia i filmiki z symulacji lotu na miotle. Zostawiliśmy tam mnóstwo funtów, ale wrażenia pozostaną na całe życie.

Następnego dnia udaliśmy się do miasta Windsor, w którym znajduje się jedna z głównych oficjalnych rezydencji brytyjskich monarchów. Zamek Windsor, zbudowany w 1086 r. przez Wilhelma I Zdobywcę, jest największym zamieszkiwanym zamkiem na świecie – ma 800 metrów długości i 19 baszt. We wnętrzach zamku można podziwiać cenne zbiory malarstwa, rysunku oraz rzemiosła artystycznego. Wśród najbardziej znanych budynków należących do rezydencji jest m.in. Okrągła Wieża, kaplica św. Jerzego, Dom Lalek oraz ogród w fosie. Królowa przyjmuje w Windsorze swoich oficjalnych i nieoficjalnych gości, a jej obecność w zamku sygnalizowana jest wywieszeniem królewskiej flagi.

Z Windsoru udaliśmy się do hrabstwa Wiltshire, gdzie znajduje się jedna z najsłynniejszych budowli megalitycznych z epoki brązu i neolitu. Stonehenge jest przykładem kromlechu, czyli kręgu zbudowanego z pionowych kamieni. Niejasne jest jego pochodzenie, najprawdopodobniej było to miejsce kultu Księżyca i Słońca. Chociaż są również hipotezy, że Stonehenge jest pochodzenia kosmicznego. Na pewno jest to miejsce, w którym odczuwa się potęgę przeszłości. Stonehenge oraz inne okoliczne stanowiska neolityczne są wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Stonehenge położone jest ok. 13 km od Salisbury i tam udaliśmy się na obiadokolację. Tym razem uraczono nas tradycyjną rybą z frytkami i zielonym groszkiem. Salisbury to pełne uroku miasto z gotyckimi budowlami sakralnymi i świeckimi. Mieliśmy okazję zobaczyć gotycką katedrę powstałą w XIII wieku, zbudowaną z wapienia i piaskowca. Wieża katedry ma 123 m i jest najwyższą wieżą kościelną na terenie Zjednoczonego Królestwa. W mieście atrakcję turystyczną stanowi również kamienny fotel w stylu Stonehenge.

Ostatni dzień naszego pobytu w Anglii spędziliśmy również w Londynie, który oczywiście znowu przywitał nas deszczem. Najpierw udaliśmy się pod Pałac Buckingham, kolejną oficjalną siedzibę królowej. Pałac został zbudowany w 1703 r. i jest największym na świecie pałacem królewskim. Posiada 600 komnat, w tym 19 reprezentacyjnych, ponad 70 łazienek i prawie 200 sypialni. Jest miejscem uroczystości państwowych oraz oficjalnych spotkań głów państw. Dla Brytyjczyków jest symbolem Wielkiej Brytanii. Przed pałacem znajduje się pomnik królowej Wiktorii. Największą pałacową atrakcją jest codzienna zmiana warty. Potem udaliśmy się do Green Park, jednego z wielu londyńskich parków, w którym podziwialiśmy biegające po trawie wiewiórki. Następnie poszliśmy pod Westminster Abbey, opactwo, w którym koronowani są monarchowie brytyjscy. Jest to jedna z najważniejszych świątyni anglikańskich.

Kolejnym punktem w programie było Muzeum Figur Woskowych Madame Tussauds. Słynne na całym świecie figury, jak żywe, zapraszają do zdjęć. Spacerowaliśmy wśród członków rodziny królewskiej, sławnych muzyków, sportowców i aktorów. Mogliśmy zrobić sobie selfie z Donaldem Trumpem i Barackiem Obamą. Można było również spotkać bohaterów Gwiezdnych Wojen. Udaliśmy się na historyczną przejażdżkę taksówką po Londynie. Niesamowitym doświadczeniem był seans filmu 4D z bohaterami Marvela, z efektami specjalnymi typu zraszanie wodą i dmuchanie w szyję. Pełni wrażeń udaliśmy się na obiadokolację – tym razem na pizzę. Po posiłku kontynuowaliśmy nasz spacer. Udaliśmy się na Baker Street 221b, gdzie zamieszkiwał legendarny detektyw Sherlock Holmes. Obecnie w jego domu znajduje się muzeum, a nieopodal stoi jego pomnik.

Ostatnim punktem programu był Marble Arch na skrzyżowaniu ulic Oxford Street, Park Lane i Edgware Road. Łuk ten początkowo stał przy pałacu Buckingham, ale w 1850 r. został zdemontowany i przeniesiony w obecne miejsce. Stanowi ciekawy element architektoniczny. Na wspomnianej już Oxford Street zrobiliśmy ostatnie zakupy pamiątek i innych rzeczy, i udaliśmy się wzdłuż Hyde Parku do autokaru.

Podróż powrotna przebiegała spokojnie. Z powodu pogorszenia pogody podczas przeprawy promowej niektórzy niestety zmagali się z objawami choroby morskiej. Na szczęście na lądzie wszystkim wróciły humory i dobre samopoczucie. Wracaliśmy z przekonaniem, że udało nam się zobaczyć wiele ciekawych miejsc, do których uczniowie z Nowego Tomyśla wcześniej nie dotarli. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy na temat postaci i wydarzeń z historii Anglii. Mogliśmy korzystać z naszych umiejętności językowych w naturalnych warunkach. Zrobiliśmy tysiące zdjęć, by zachować wspomnienia i dzielić się nimi z najbliższymi. Jesteśmy bardziej świadomi świata i czekamy na kolejne podróżnicze wyzwania!

Anna Król-Pawelska, Anna Adamczak, Maria Neubauer-Darska

 

 

 

 

A4 Infociacho