Niesamowita wyprawa!

Klasy 2a i 2c były na niesamowitej wycieczce w Deli Parku! Spędziliśmy w parku cały dzień bez żadnego pośpiechu, bo nie gonił nas czas. Sami decydowaliśmy, co chcemy odkryć najpierw. A atrakcji było mnóstwo!

Zobaczyliśmy:

  • Miniatury budowli świata
  • Zwierzęta prehistoryczne
  • Ogromne owady
  • Mini zoo
  • Podniebną eko-wioskę

Klasy 2 wzięły również udział w wyjątkowych warsztatach kulinarnych pod hasłem „Wielkopolskie pieczenie”. Poznaliśmy sekrety tradycyjnych słodkości z naszego regionu i na jeden dzień zamieniliśmy się w prawdziwych mistrzów cukiernictwa!

Na początku dowiedzieliśmy się, jakie przysmaki od lat królują na wielkopolskich stołach. Panie prowadzące zajęcia zdradziły nam sekrety trzech najsłynniejszych wypieków:

  • Szneka z glancem – czyli puszysta, drożdżowa drożdżówka zwinięta w kształt muszli ślimaka, obficie polana słodkim lukrem (czyli po poznańsku: glancem).
  • Rogale Świętomarcińskie – legendarne rogale z ciasta półfrancuskiego z bogatym nadzieniem z białego maku i bakalii, które zajadamy 11 listopada.
  • Chruściki – znane w innych częściach Polski jako faworki. To kruche, lekkie jak piórko ciasteczka smażone na złocisty kolor i posypane cukrem pudrem.

Najlepsza zabawa zaczęła się wtedy, gdy sami zakasaliśmy rękawy do pracy. Naszym głównym zadaniem było własnoręczne przygotowanie chruścików od podstaw!

Każdy z nas dostał kawałek ciasta. Najpierw musieliśmy je mocno wyklepać wałkiem – to bardzo ważny krok, aby chruściki miały w środku mnóstwo pęcherzyków powietrza i były chrupiące. Następnie z wielką precyzją wycinaliśmy paski, robiliśmy nacięcie w środku i sprytnie przewijaliśmy ciasto, tworząc charakterystyczne kokardki. Warsztaty zakończyliśmy wielką, słodką ucztą. Własnoręcznie zrobione chruściki smakowały najlepiej na świecie – były kruche, leciutkie i znikały w mgnieniu oka.

Po nauce przyszedł czas na rozładowanie energii. Dzieci opanowały parkowe atrakcje do perfekcji! Skakaliśmy na wielkich dmuchańcach i testowaliśmy swoją równowagę w mini parku linowym. Dużo radości sprawiły nam tradycyjne place zabaw, a prawdziwym hitem okazał się gigantyczny plac zabaw „Krokodyl”.

To był fantastyczny dzień. Wróciliśmy do szkoły dumni z naszych piekarskich talentów, pełni wrażeń i z brzuszkami pełnymi własnoręcznych wypieków.

                                                                                         Małgorzata Gałązka- Hermanowska, Renata Oględzińska

Udostępnij artykuł:
×
Przejdź do treści