W 80 dni dookoła świata… Przystanek 2: Jesienny Paryż
Nasza wielka podróż dookoła świata trwa! Po słonecznych Hawajach mali odkrywcy z klasy 1a wyruszyli w kolejną niezwykłą wyprawę – tym razem do romantycznego Paryża, miasta artystów, muzyki, zapachów i marzeń.
Już od początku podróży w sali dało się wyczuć wyjątkową atmosferę – gdzieś w tle rozbrzmiewała delikatna francuska melodia, a w powietrzu unosił się zapach croissantów i radości. Uczniowie poznawali tradycje Francji i piękno Paryża, odkrywając, dlaczego to miasto tak bardzo urzeka ludzi z całego świata.
W ramach „Małej szkoły architektury” dzieci zamieniły się w konstruktorów. Dowiedziały się, czym jest równowaga, i z ogromnym zaangażowaniem budowały swoje własne wieże Eiffla – ze słomek do napojów, klocków i kubeczków plastikowych. Każda z nich była inna, niepowtarzalna – tak jak ich twórcy.
Nie zabrakło też odrobiny magii, bo przecież żadna wizyta w Paryżu nie byłaby pełna bez przystanku w Disneylandzie!Tam dzieci mogły spotkać swoich ulubionych bohaterów, na chwilę wcielić się w postacie z bajek, obejrzeć krótkie filmy i z uśmiechem wybierać najciekawsze atrakcje. A gdy rozbrzmiała muzyka parady i na ekranie pojawiła się Myszka Mickey w otoczeniu bajkowych postaci, ich oczy rozbłysły zachwytem – jakby naprawdę przeniosły się do świata marzeń.
Sala lekcyjna przemieniła się w pachnącą perfumerię „Le Parfum de Mickey”. Każdy mógł stać się prawdziwym twórcą zapachów – mieszać aromaty, próbować, wąchać, odkrywać. Dzieci przekonały się, że zapachy potrafią się zmieniać i że każdy z nich opowiada swoją małą historię. Tak powstały wyjątkowe perfumy o poetyckich nazwach: „Tajemnica Disneylandu”, „Jesienny Urok Paryża”, „Zaczarowana Wieża” czy „Słodki Sen Myszki Mickey” – zapachy dziecięcej radości i wyobraźni.
Nie mogło też zabraknąć francuskich smakołyków! W szkolnej piekarni „Bonjour” unosił się aromat świeżych bagietek i croissantów. Może smarowaliśmy je tylko masełkiem i Nutellą, ale smakowały jak w prawdziwej paryskiej kawiarence – a to wszystko dzięki wyjątkowej atmosferze, pełnej ciepła, rozmów i śmiechu.
Pod wieżą Eiffla zrobiło się artystycznie i muzycznie. Dzieci mogły wcielić się w różne role – zostały muzykami rockowymi grającymi na gitarach, reporterami przeprowadzającymi wywiady z gwiazdami. Nie zabrakło artystów i modelek, pozujących z wdziękiem niczym na paryskim bulwarze. A niektórzy po prostu wcielili się w zwykłych mieszkańców Paryża – tych, którzy z parasolem w dłoni cicho obserwują, jak jesienne barwy zmieniają oblicze ziemi, jak spadają liście wzdłuż Sekwany i jak spokojny, piękny i łagodny potrafi być Paryż jesienią.
Na zakończenie podróży mali odkrywcy wzięli udział w quizie wiedzy o Francji i Paryżu. Nie liczyły się punkty – liczyła się radość odkrywania, śmiech i wspólne wspominanie wszystkiego, co udało się przeżyć. Bo przecież w tak cudownym miejscu nie da się nie zdać egzaminu z zachwytu nad światem.
Kiedy emocje opadły, a w sali znów zapanował spokój, każdy z uczniów sięgnął po swój pamiętnik podróżnika. Na kartkach pojawiły się barwne wspomnienia – rysunki wieży Eiffla, opisy zapachów, zamki Disneylandu, ślady dziecięcych uśmiechów. To właśnie tam, w tych małych zeszytach, zapisują się najpiękniejsze chwile dzieciństwa. Dzieci często wracają do swoich pamiętników, przeglądają strony, dotykają obrazków i z czułością wspominają te dni, które pachną przygodą.
Bo podróż wcale nie kończy się wtedy, gdy schodzi się z pokładu samolotu. Czasem trwa dalej – w sercu, w pamięci i w małych dłoniach, które wciąż potrafią marzyć.
Nataliya Semenova














































